Grażyna F., która porzuciła ciało pracownika z Ukrainy w lesie, została złapana przez policję. Ukrywała się przed więzieniem

AB
Grażyna F. w czerwcu 2019 roku porzuciła ciało Wasyla Czornej w lesie pod Wągrowcem. W styczniu zapadł wyrok, ale kobieta nie stawiła się do odbycia kary. W lutym sąd zarejestrował list gończy. Już 10 marca policjanci zatrzymali poszukiwaną. Policja
W styczniu Grażyna F, właścicielka zakładu produkującego trumny, została skazana za nieudzielenie pomocy swojemu pracownikowi - Wasylowi Czornej. Zamiast wezwać karetkę, kobieta wywiozła ciało Ukraińca do lasu 120 km od Nowego Tomyśla. Nie stawiła się jednak do odbycia kary. 10 marca poznańscy policjanci na podstawie listu gończego zatrzymali poszukiwaną.

Grażyna F., szefowa zakładu trumien, w którym pracował zmarły Ukrainiec Wasyl Czornej, została skazana na rok i dziesięć miesięcy więzienia. Dodatkowo sąd zaostrzył karę i nałożył na nią dwunastoletni zakaz obejmowania stanowisk lub prowadzenia działalności gospodarczej związanej z zatrudnieniem pracowników.

Czytaj też

Ciało Ukraińca, który pracował w zakładzie produkującym trumny niedaleko Nowego Tomyśla, znaleziono 13 czerwca w lesie między Wągrowcem a Skokami. Wasyl Czornej został zidentyfikowany 18 czerwca.

Czytaj też: Rodzina zmarłego Ukraińca Vasyla Chornei otrzymała pół miliona zł. Pierwszą transzę osobiście zawiózł konsul honorowy Ukrainy w Poznaniu

Grażyna F., szefowa zakładu trumien, w którym pracował Ukrainiec, najpierw nie wezwała karetki do umierającego mężczyzny, a następnie porzuciła jego zwłoki w lesie pod Wągrowcem. Jak wykazała sekcja zwłok, zmarł on dzień wcześniej na skutek niewydolności oddechowo-krążeniowej.

Ukrainiec porzucony na śmierć przez pracodawcę: Siostra Wasyla Chorneia opowiada o swoim bracie. "Wyjeżdżał do pracy nie raz" [ROZMOWA]
Grażyna F. w styczniu 2021 roku została skazana za nieudzielenie pomocy na rok i dziesięć miesięcy więzienia. Dodatkowo sąd zaostrzył karę i nałożył na nią dwunastoletni zakaz obejmowania stanowisk lub prowadzenia działalności gospodarczej związanej z zatrudnieniem pracowników.

Czytaj też

Jednak kobieta nie stawiła się do odbycia kary. Wydano za nią list gończy.

- List trafił do policjantów z komisariatu Nowe Miasto 26 lutego, ponieważ na tej dzielnicy poszukiwana była zameldowana po raz ostatni. 10 marca policjanci ustalili adres, pod którym ukrywała się kobieta. Była to ta sama dzielnica. Została ona tam zatrzymana i doprowadzona do aresztu - wyjaśnia Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.

Zobacz też:

Sprawdź też:

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie