ROGOŹNO - Spokój po dużej burzy

Edyta Oziembłowska
Jak mówili radni, to była najtrudniejsza sesja w historii rogozińskiego samorządu
Jak mówili radni, to była najtrudniejsza sesja w historii rogozińskiego samorządu FOT. Edyta Oziembłowska
Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Rogoźnie była najtrudniejszą w historii samorządu tej gminy – tak przynajmniej mówili radni po zakończeniu obrad. Sesja miała dwie odsłony – burzliwą pierwszą i spokojną drugą.

Radnych czekała trudna decyzja, mieli bowiem zagłosować za usunięciem z budżetu wielu zaplanowanych inwestycji, w tym budowy dróg, mimo że jest przygotowana dokumentacja i rozstrzygnięto już przetargi.

Na pierwszej sesji zjawili się zbulwersowani mieszkańcy ulic Nowa, Długa i Seminarialna, oczekując wyjaśnień, dlaczego unieważniono przetarg i zrezygnowano z budowy tego ciągu ulic. Burmistrz wyjaśnił, że magistrat otrzymał kilka dni wcześniej informację o pozytywnym rozstrzygnięciu konkursu na budowę kanalizacji i zaistniała konieczność zaciągnięcia kredytu, aby uzupełnić wkład własny dla tej inwestycji. Konieczne są więc zmiany w budżecie i przeniesienie na lata późniejsze wszystkich inwestycji.

– Nie ma innego wyjścia, nie możemy sobie pozwolić, żeby przepadło nam 23,5 mln z Unii Europejskiej. Jest to wielki sukces, bo kanalizacja obejmie całą zachodnią część miasta, łącznie z Rudą i Garbatką. Trzeba wybrać, co jest ważniejsze – mówił burmistrz Janus.

Mieszkańcy nie dawali za wygraną. – Czujemy się mieszkańcami trzeciej kategorii, 30 lat słyszymy, że będziemy mieć nową drogę, czujemy się oszukani.
Mieszkańcy Nowej są tak zdeterminowani, że chcą zablokować wejście na targowisko miejskie. – Czy chce pan dopuścić do takiej sytuacji? – pytali burmistrza.
– Trzeba sobie zdać sprawę, że kanalizacji w Rogoźnie nigdy nie wybudujemy, jeżeli nie będziemy mieli środków pomocowych – tłumaczył zebranym burmistrz Bogusław Janus.

Mieszkańcy „wyciętych” z budżetu dróg mieli jeszcze wiele pytań i żali do władz miasta, wytykali wielokrotnie obietnice budowy.
– Musi pan zrozumieć, że jesteśmy rozgoryczeni, nasza cierpliwość się kończy. Doskonale pan wie, że latem toniemy w piasku, a zimą w śniegu po kolana – mówili, przedstawiając swoje racje.

Radni rozpoczęli długą dyskusję na temat budżetu, wytykając burmistrzowi m.in. „rozdmuchanie” budżetu, w którym znalazło się sporo inwestycji i koszty poniesione na projekty, które nie zostaną zrealizowane. Chcieli też wiedzieć, jak wygląda prognoza finansowa, czy rezygnacja z inwestycji pozwoli na realizację budowy kanalizacji.

– Pod warunkiem, że nie zaciągniemy 15, a 10 mln zł kredytu, wtedy będziemy mieścić się we wskaźnikach. Trzeba ograniczyć do minimum wydatki bieżące i szukać wszelkich oszczędności – odparła skarbnik Maria Kachlicka.

Radni mieli dylemat, czy wyrzucić inwestycje i realizować budowę kanalizacji, czy budować potrzebne i długo oczekiwane przez mieszkańców drogi. Sesję przerwano. To była pierwsza, burzliwa część sesji. Obrady wznowiono po tygodniu. Tym razem uchylono podjęte wcześniej uchwały o pomocy finansowej na zadania przeprowadzane przez powiat obornicki i województwo, przegłosowano zmiany w budżecie, usuwając wszystkie inwestycje, na które zabrakło środków.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie