Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Spór o działki na ulicy Leśnej cały czas trwa. Nie ma zgody radnych na ich sprzedaż. Sprawa trafiła do wojewody

Dominika Kapałka
Dominika Kapałka
Zdjęcia przedstawiają wjazd na ulicę Leśną, na której znajdują się działki, których spór dotyczy.
Zdjęcia przedstawiają wjazd na ulicę Leśną, na której znajdują się działki, których spór dotyczy. Dominika Kapałka
Kontrowersje wokół sprzedaży działek na ul. Leśnej w Paproci ciągną się od grudnia 2022 roku, a sam ich temat jest poruszany prawie na każdej sesji. Sprawa trafiła ostatecznie do wojewody.

Spór o działki na ulicy Leśnej cały czas trwa

Przypomnijmy, że przedmiotem sporu między burmistrzem, a częścią radnych, są dokładnie trzy działki o łącznej powierzchni aż 7 hektarów. Kwota sprzedaży może osiągnąć nawet 8 mln złotych. Temat wypłynął pod koniec ubiegłego roku. Już wtedy, jak podkreślali wielokrotnie niektórzy radni, Włodzimierz Hibner wykazywał bardzo duże zainteresowanie sprzedażą tych gruntów. Na to kategorycznie nie zgadzała się większość, co parokrotnie zostało przez nich wyrażone. Wskazywali oni m.in. na to, aby powstała tam farma fotowoltaiczna.

Sprawa kolejny raz powróciła na sierpniowej i potem na wrześniowej sesji. Przeciwnicy stworzyli m.in. uchwałę, która miała ograniczyć jednoosobowe decydowanie na temat majątku gminy i tym samym, finalnie powstrzymać włodarza przed sprzedażą tych - jak to określono - strategicznych pod względem energetycznym terenów.

Uchwała trafiła do wojewody wielkopolskiego

W celu zatrzymania procesu sprzedaży radni podjęli szereg działań uchwałodawczych podczas swoich obrad. Jedna z podjętych uchwał (przyp. red. w sprawie ograniczenia decydowania o majątku gminy włodarzowi miasta) została uznana na początku października 2023 roku przez wojewodę wielkopolskiego za sprzeczną z obowiązującą uchwałą z 2016 roku, w której to radni dawali burmistrzowi możliwość samodecydowania w kwestiach gruntów.

Jak do rozstrzygnięcia odnosi się włodarz gminy, Włodzimierz Hibner? Czy dalej burmistrz zamierza sprzedać te grunty?

Burmistrz Nowego Tomyśla Włodzimierz Hibner podkreśla, że nie dziwi go takie rozstrzygnięcie wojewody. Jak uzasadnia, według niego, są to kwestie oczywiste dla każdego, kto zajmuje się na poważnie samorządem.

- Już podczas sesji sugerowałem radnym, a w szczególności przewodniczącemu, że takie działania mogą nie mieć oparcia w prawie. Odnośnie sprzedaży działki inwestycyjnej przy ul. Leśnej nic się nie zmieniło

- mówi Włodzimierz Hibner. Jak dodaje, procedura sprzedaży tych gruntów została wszczęta jeszcze przed reakcją części radnych.

- Liczę, że znajdzie się nabywca, który w przyszłości postawi tam duży zakład pracy i wpłynie to na dalszy rozwój gminy i poprawę poziomu życia jej mieszkańców. Priorytetem mojej działalności jest zawsze podnoszenie standardu życia w naszej gminie

- podkreśla. Warto dodać, że obecnie na działki przy ulicy Leśnej nie znalazł się jeszcze żaden kupiec.

Do rozstrzygnięcia nadzorczego odniósł się również sam przewodniczący Rady Miejskiej Marek Ratajczak.

Rozstrzygnięcia nadzorcze, jak wyjaśnia przewodniczący Rady Miejskiej Marek Ratajczak, to normalna procedura. Wojewoda sprawuje nadzór nad działalnością samorządu w zakresie stanowienia prawa miejscowego.

- Szukanie sensacji w fakcie uchylenie uchwały podjętej przez radę jest tylko próbą dyskredytacji rady w oczach osób nie znających specyfiki działania samorządu gminnego. Warto podkreślić, że w tej kadencji od 2018 roku wojewoda oraz inne uprawnione organy uchyliły prawie 40 uchwał Rady Miejskiej w Nowym Tomyślu. Były to uchylenia częściowe bądź całkowite uchwał. Spośród tych aktów prawnych tylko trzy były autorstwa radnych, pozostałe kilkadziesiąt było autorstwa burmistrza, bądź jego współpracowników

- mówi Marek Ratajczak. Jak dodaje, ostatnie sesje Rady Miejskiej w Nowym Tomyślu zdominował temat sprzedaży działek przy ulicy Leśnej, które burmistrz wystawił na sprzedaż, wbrew woli większości radnych.

- Wszystkie te akty prawne były podejmowane znaczącą większością głosów Rady Miejskiej. Uchwały, choć uchylone rozstrzygnięciem nadzorczym wojewody, mogą mieć znaczenie w przypadku procesu sądowego, jako jasny wyraz stanowiska radnych. Burmistrz w jednym z wywiadów podnosi temat, że działania rady mają na celu „okrojenie” jego kompetencji. Zapomina jednak, że ta kompetencja (dotycząca prawa do sprzedaży majątku gminy) została mu dana decyzją rady i taką samą decyzją może być wycofana

- mówi przewodniczący Rady Miejskiej.

Uchwała trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jednak cały czas obowiązuje

Jak wyjaśnia przewodniczący Rady Miejskiej, uchwała (przyp. red. w sprawie ograniczenia kompetencji burmistrza co do decydowania o majątku gminy), choć przekazana przez wojewodę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, celem oceny, jest cały czas - jak twierdzi - aktem obowiązującym i skutecznie blokuje sprzedaż.

- Dokument ten zakazuje sprzedaży majątku gminy bez zgody RM, nawet jeśli burmistrz rozpoczął procedurę sprzedaży. W myśl tej uchwały nie może przenieść prawa własności na kupującego. Uchwała ta zaczęła obowiązywać przed wyłonieniem kupującego i podpisaniem aktu notarialnego

- podkreśla.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowytomysl.naszemiasto.pl Nasze Miasto